Springerowi znów się uda

Autor: Hubert Gajewski, dnia 2006-05-11 — kategorie: media, prasa

Zachęcony sukcesem “Faktu” Axel Springer postanowił wydawać gazetę opiniotwórczą. 18 kwietnia tego roku ukazał się pierwszy numer “Dziennika”. Podobnie, jak w przypadku “Życia”, “Faktu” i “Nowego Dnia”, kupiłem pierwszy numer. Przyznam, że miałem bardzo mieszane uczucia. Wyglądało to jak poważniejsza wersja “Nowego Dnia”. Duża liczba zdjęć i infografik, działy “Styl” i “Relaks”, całostronicowe zdjęcie w dziale “Kultura”. Charakterystyczne “springerowe” długie tytuły, na dodatek “suche” i bezemocjonalne (w przeciwieństwie do np. Gazety Wyborczej). Mnóstwo krótkich informacji.

Jednak rację ma ten, kto twierdzi, że nie należy oceniać gazety po pierwszym numerze. Kupiłem kilka razy w ciągu dwóch tygodni, a w ostatnim tygodniu postanowiłem sprawdzić, jak nowa gazeta “Springera” wygląda na co dzień. No i pozmieniało się trochę. Może nawet nie trochę. Skróciły się tytuły i zaczęły się w nich pojawiać epitety (”skandaliczne”, “zaskakujące”), pojawiły się komentarze dziennikarzy zatrudnionych w redakcji (wcześniej komentowały wyłącznie osoby z zewnątrz) - nakreśla się linia gazety. Wydawca agresywniej ruszył z marketingiem (dodawanie gadżetów), doszły artykuły poradnicze, a na ostatnią stronę wszedł tabloidowy (sic!) dział “Świat i Ludzie”.

Po pierwszym numerze miałem wątpliwości. Teraz nie mam. Axel Springer po prostu potrafi “robić” gazety i “Dziennik” z rynku raczej nie wypadnie.

Ciekawi mnie jaka - jeśli chodzi o zawartość gazety - będzie odpowiedź Agory. Nie podejrzewam ich o dodanie w “Wyborczej” rubryki w stylu “Świat i Ludzie”, ale zastanawiam się, czy zdecydują się na działy w rodzaju “Styl” i “Relaks”. W ostatnich badanich czytelniczych wyszło im, że czytelnicy najbardziej domagają się większej ilości rozrywki. Ostatnio w głównym grzbiecie pojawił się codzienny komiks. Jak daleko pójdzie Agora, by zatrzymać (lub zdobyć nowych) czytelników?

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu.

Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.