5 dni w Raszynie, nowa retrospekcja i gokarty

Pierwsze takie spotkanie po prawie 6 latach

Dokładnie miesiąc temu ekipa z Aviary.pl, jak co pół roku, miała kolejne spotkanie robocze. Tym razem po raz pierwszy w Raszynie pod Warszawą. Dla mnie wydarzenie szczególne, bo to pierwsze od prawie sześciu lat spotkanie aviarowe, którego ani nie organizowałem, ani nie prowadziłem. Jeśli ktoś nie domyśla się, skąd takie zmiany – odsyłam do tego, co napisałem na blogu w kwietniu.

Byłem bardzo ciekawy, jak będzie wyglądało takie spotkanie. Pół roku temu wybraliśmy nowy zarząd i spodziewałem się, że zacznie on eksperymentować i dokona jakichś zmian w agendzie, że będzie coś nowego, że będzie po prostu inaczej.

Retrospekcja online

I nie pomyliłem się 🙂 Pierwsze zmiany zaszły w retrospekcji. Odbyła się, ale po raz pierwszy w nowym wydaniu – nie było tradycyjnych karteczek, wszystko odbywało się za pomocą Etherpada. Pomysł całkiem ciekawy, choć nie wszyscy byli zachwyceni.

Na sofach siedzą: Tomasz Dominikowski, Sara Prussak, Stefan Plewako, Krzysztof Kurzawski, Piotr Drąg, Marek Stępień i Adriank Kalla, większość z laptopami.

Retrospekcja online

Parę słów o tym, jak tradycyjnie wyglądała u nas retrospekcja. Pierwsza odbyła się chyba w kwietniu 2009. Choć na początku budziła mały opór – przyjęła się na dobre. Najpierw każdy dostawał małe samoprzylepne karteczki. Na każdej z nich wpisywał jedną rzecz. Mogło to być coś co wymaga poprawy, coś co działa dobrze, nowy pomysł lub podziękowania. Z czasem dla każdej kategorii były karteczki w innym kolorze. Następnie przyklejaliśmy je do flip-chartu, podzielonego na 4 części – każda dla jednej kategorii. Potem czytałem to, co na nich było, zaczynając od tych dobrych i podziękowań. Na tablicy zostawały tylko te złe rzeczy i nowe pomysły, które były grupowane (by uniknąć duplikatów), a następnie głosowane. Każdy miał 4 głosy do dyspozycji, każdy z takich głosów miał różną wagę (jeden głos za 4 punkty, jeden za 3, jeden za 2 i jeden głos warty jeden punkt). Po głosowaniu najpopularniejsze tematy stawały się zadaniami na najbliższe pół roku.

Teraz było podobnie, tylko nie było karteczek, a wszystko odbywało się elektronicznie.

Gokarty

Na podium - złoto: Tomasz Dominikowski, srebro: Taras Glek, brąz: Adrian Kalla

Gokarty

Drugą zmianą były gokarty (na które udaliśmy się do Warszawy), zamiast – tradycyjnych już chyba – kręgli. Podzieliliśmy się na dwie grupy, najpierw był mały trening, potem eliminacje, aż w końcu finał. W finale najszybszy okazał się Tomasz Dominikowski (który był bezkonkurencyjny – po kolei dublował innych zawodników, każdego minimum raz), drugi był Taras Glek (który wpadł do nas na kilka godzin), a brązowym medalistą Adrian Kalla. Po gokartach zjedliśmy kolację w bawarskiej restauracji Adler. Było dużo i smacznie.

Goście

Śpiewają Krzysztof Kurzawski i Joanna Berger. W tle Marek Stępień i Sara Prussak

Karaoke

W sobotę wpadła do nas Joanna BergerŁukasz Kluj z LEWIS PR. Joasia mogła po raz pierwszy zobaczyć, jak pracujemy i przy okazji spróbować swoich sił w karaoke. I coś mi się wydaje, że była w tym z nas najlepsza 🙂 Późną nocą Sara i Staś dali też mocny występ, uwieczniony przeze mnie na filmie (może kiedyś ujrzy światło dzienne). No i był też wspomniany Taras – taka nieplanowana wizyta. Jeśli dobrze pamiętam miał w Warszawie przesiadkę na inny samolot i musiał długo czekać, więc postanowił do nas zaglądnąć.

PlayStation Move i gry karciane

Zbigniew Braniecki i Adrian Kalla - strzelanie z łuku w PlayStation Move

Gandalf próbuje dotrzymać kroku Adrianowi

Pracując na różnymi rzeczami potrzebujemy od czasu do czasu odpoczynku. Na przykład takie rozwiązywanie błędów potrafi być wyczerpujące. Dlatego robimy dużo przerw. Tym razem podczas przerw korzystaliśmy z konsoli PlayStation Move. Chyba największą popularnością cieszyło się strzelanie z łuku (z różnymi wersjami), konkurencji, w której królował Adrian. Był też tenis stołowy, siatkówka plażowa i inne dyscypliny sportowe, których już nie pamiętam. Alternatywą dla konsoli był Texas hold’em i inne gry karciane (Sabotażysta, Jungle Speed). Gier do wyboru było więcej, tylko niestety czas był ograniczony.

Frisbee

Tomasz Dominikowski rzucił frisbee

Frisbee

Żeby nie siedzieć cały czas na sofach – wyszliśmy na trawkę i zaczęliśmy rzucać frisbee (podobnie jak w kwietniu 2011 w Warszawie), pod okiem trenera Gandalfa. Miał być mecz, ale skończyło się na rozgrzewce do niego 😉

Następne spotkanie w kwietniu 2013. W miejscu, w którym spotkania aviarowego jeszcze nie było.

Comments are closed.