Category Archives: webmasterka

Ciasteczkowa zaraza się szerzy, Stooq jest ciężko chory

Wszyscy słyszeli już o dyrektywie Unii Europejskiej odnośnie cookies. Ciężko nie zauważyć tych durnych komunikatów o ciasteczkach, które rozprzestrzeniły się po sieci. Nie będę pisał o chorym prawie, bardziej przeraża mnie jego implementacja. Niektórzy pokazują informację raz, która po odświeżeniu strony znika, inni wyświetlają ją za każdym razem, aż ktoś nie zaakceptuje warunków, jeszcze inni zasłaniają treść.

Miałem tego dość – odkurzyłem nieużywany Adblock Plus i dodałem reguły wycinające to cholerstwo. Dzięki temu strony internetowe znów zaczęły wyglądać, jak za starych dobrych czasów. Do czasu.

Wszedłem dziś na Stooq.pl po dłuższej przerwie i moim oczom ukazało się coś takiego:

Tekst na całą stronę: Serwis Stooq używa plików cookies (identyfikator i konfiguracja użytkownika, sesje, statystyka, obsługa emisji reklam).  W celu korzystania z serwisu wymagana jest zgoda na zapis plików cookies na Twoim komputerze lub innym urządzeniu.  Wyrażam zgodę na zapis plików cookies  (wymaga włączenia obsługi plików cookies w przeglądarce)  dowiedz się więcej o plikach cookies  (Dyrektywa Unii Europejskiej 2009/136/WE)

Nie da się tego obejść – każdorazowa próba wejścia na stronę kończy się przekierowaniem na powyższą stronę.

Drogie Stooq.pl, zgodę wyraziłem tutaj (no może z wyjątkiem reklam z zewnętrznych serwisów):

Firefox - Preferencje, panel Prywatność, opcja Akceptuj ciasteczka zaznaczona, opcja Akceptuj ciasteczka z witryn inne niż odwiedzane - niezaznaczona

Czas poszukać innego serwisu, podobnego do Stooq.pl. Ze smaczniejszymi ciastkami.

Alior Sync: nowoczesny bank z fatalnym systemem transakcyjnym

Jak pewnie niektórzy słyszeli – wczoraj wystartował nowy bank: Alior Sync. Bank ma bardzo ciekawą ofertę, ale o tym można przeczytać w mass mediach i na stronach banku. Ja chciałem skupić się na systemie transakcyjnym, bo jest o czym pisać. Pisać źle.

System transakcyjny Alior Sync po zalogowaniu się

System transakcyjny Alior Sync po zalogowaniu się

 

W Syncu można bardzo szybko założyć konto, jeśli już ktoś ma konto w jakimś banku. W moim wypadku od wypełnienia wniosku do pierwszego logowania minęło zaledwie 31 minut. I to by było na tyle dobrych wiadomości.

Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się czegoś o systemie transakcyjnym z dwóch zdań to proszę bardzo:

System transakcyjny Alior Sync jest brzydki, zaprojektowany przez kogoś pozbawionego gustu, nieprzemyślany, niedopracowany i nieprzetestowany – roi się od błędów (zarówno programistycznych, jak i językowych). Ktoś miał bardzo dobre pomysły (jest tutaj dużo ciekawych rozwiązań), ale zostały fatalnie wprowadzone w życie.

W pierwszej chwili pomyślałem, że zrobię kilkanaście zrzutów ekranu, opiszę jak to wygląda i tyle. Tyle, że mógłbym pisać, pisać i pisać. Ograniczę się do obrazków z krótkimi opisami – podobno jeden obraz mówi tyle, co tysiąc słów.

Komunikat Błąd aplikacji! widziałem wielokrotnie, czasem był to efekt wygaśnięcia sesji, czasem kliknięcia czegoś, czego nie przewidziano w banku:

Strona logowania, komunikaty: Błąd aplikacji!, To pole jest wymagane, Zapomniałeś hasła? (każde w innym kolorze)

Błąd aplikacji. I oryginalne pomysły: każdy komunikat w innym choć podobnym kolorze, 3 różne fonty.

 

System chce, żebym podał pole.

Komunikat: Proszę podać to pole

„Proszę podać to pole” – kto wymyśla te komunikaty?

 

Bawiąc się klawiaturą ekranową przez przypadek zobaczyłem coś takiego:

W pole wpisane jest 12pw; Użycie średnika daje nam komunikat: Niepoprawny Alias. Musi zawierać przynajmniej 2 różne znaki.

Komunikat zupełnie nie pasuje do sytuacji. Przy okazji: w całym systemie panuje uwielbienie dla dużych liter – „Alias” pisany dużą literą nie jest wyjątkiem.

 

Podpowiedź: system nie lubi średnika, który… jest obecny na klawiaturze ekranowej.

Interfejs systemu jest po polsku, ale mimo to po wpisaniu identyfikatora pojawia się Please wait… (żeby było ciekawiej – po wpisaniu hasła jest „Proszę czekać…”):

Komunikat: Please wait...

Please wait…

 

Carrier Title(?!):

Dziwny tytuł: Carrier Title nad logotypami operatorów komórkowych

O co chodzi z tym tytułem? Wbrew pozorom – kliknięcie loga operatora nic tu nie zmienia – wtedy pop-up się zamyka.

 

Czasami jeden komunikat nakłada się na drugi – wbrew pozorom tekst No data found. pojawił się pierwszy:

Komunikat No data found przykrywa komunikat o wygaśnięciu sesji

Wbrew pozorom komunikat o wygaśnięciu sesji pojawił się jako drugi

 

last THIS_MONTH days – nie wiem co tam powinno się pojawić, bo dla dowolnego wybieranego okresu czasu pojawiały się podobne cuda. A to szare tło, które jest za małe – miało udawać dymek?

last THIS_MONTH days wyświetla się w polu okres, obok podpowiedź, której tło jest za małe (tekst zajmuje więcej miejsca)

last THIS_MONTH days. Że co?

 

Angielski z polskim miesza się wszędzie:

Wyświetlone obok siebie: Displaying 1 - 2 of 2, Strona 1 z 1

Display mi 1st stronę

 

Gdy już jest po polsku, to pojawiają się rzeczy typu 0 NOWE, czy wspomniane już nadużywanie dużych liter (tutaj w nazwie miesiąca). I znów te kolory i fonty:

Odnośnik: 0 NOWE, tekst: w Czerwcu

0 NOWE to taki osobliwy sposób przekazania, że nie masz nowych wiadomości…

 

Jeden z dobrych pomysłów (kalendarz, widać też odnośnik do widoku chmury), gorzej z wykonaniem:

Widok kalendarza, w każdym dniu jest podana liczba i suma transakcji

Niemal każdy element na tej stronie ma inny font lub wielkość fontu.

 

Tutaj będzie rysował się wykres, ale można też zauważyć poucinane lub źle wyrównane elementy:

Widok salda, ucięta nazwa miesiąca, niektóre elementy na stronie są źle wyrównane

I znowu nadużywanie dużych liter – Rok Obecny

 

Niemal we wszystkich przypadkach, gdy nie ma danych do wyświetlenia wyświetlane są nagłówki pól. Prawie w każdym wypadku wygląda to fatalnie. Tutaj mamy pełną listę nagłówków, mimo iż nie ma żadnego zlecenia stałego: Typ przelewu, Nazwa odbiorcy, numer rachunku, Kwota, Następna data przelewu, Płatność po następnej dacie przelewu.

Nagłówki do zleceń stałych: Typ przelewu, Nazwa odbiorcy, numer rachunku, Kwota, Następna data przelewu, Płatność po następnej dacie przelewu.

Mamy pełną listę nagłówków, zamiast ważniejszej informacji, że żadne zlecenie stałe nie zostało ustawione…

 

Szablon nie został znaleziony… ale ja niczego nie szukałem… I tradycyjnie – anglojęzyczne wstawki:

Wyszukiwarka szablonów, do której nic nie wpisałem i komunikat: Szablon nie został znaleziony

Szablon nie został znaleziony (choć wcale go nie szukałem…)

 

A ten pop-up powstał chyba w ramach ćwiczeń: kto więcej rzeczy zrobi źle:

Pop-up, w którym na dużym obszarze jest check-box i dwa przyciski, a to wszystko rozmieszczone bez żadnego ładu

Co by tu jeszcze popsuć?

 

Partner? Jaki partner?

Tajemnicze pole Partner, nie jest jasne, co tam należy wpisać

Co tam wpisać?

 

W systemie jest kalkulator walutowy (dobry pomysł), ale to też jest niedopracowane. MXN ma opis Resource not found, a komunikat wprowadza w błąd (w rzeczywistości należy podać tylko jedną kwotę, a nie co najmniej jedną). Zastanawiam się czym jest owo źródło (jeśli to nie waluta i kwota). No i piszemy chyba co najmniej, nie conajmniej (ale to mnie nie dziwi, po tym jak na stronie banku zobaczyłem słowo indentyfikator…):

Tekst Resource not found obok kodu MXN i mylący komunikat: Musisz podać źródło i rodzaj waluty oraz conajmniej jedną kwotę

Żeby było ciekawiej: ten komunikat znika po sekundzie…

 

Zauważyłem też, że raz używają słowa ładowanie, a raz wczytywanie, ale już nie robiłem zrzutów ekranu. Chyba wystarczy tego. Błędów jest mnóstwo, ja pokazałem wybrane.

Mógłbym też napisać co nieco o kodzie źródłowym strony (nowy system, a kod wygląda, jakby był robiony 7-9 lat temu), ale już nie będę się dłużej znęcał.

Jeśli komuś takie rzeczy – jakie wymieniłem – nie przeszkadzają – to powinien być zadowolony (system dużo oferuje). Ja natomiast zastanawiam się – jeśli w Alior Sync jest takie podejście do jakości (to jakaś wersja alfa, a nie produkcyjny system), to czy za jakiś czas nie przeczytam o tym banku na Niebezpieczniku

Zrzuty ekranu robiłem w Firefoksie 13. Bank oprócz Firefoksa rekomenduje również Internet Explorera, Chrome, Operę i Safari (tą ostatnią również w wersji na Windows).

Filmweb: Nie stać nas na dobrych programistów, prosimy skorzystać z innego serwisu

Chciałem obejrzeć dzisiaj zwiastuj jednego z filmów. Wszedłem na stronę Filmweb.pl, znalazłem film, uruchomiłem i kliknąłem przycisk w prawym dolnym rogu filmiku do wyświetlania obrazu pełnoekranowego.

Zamiast tego, czego się spodziewałem, zobaczyłem takie cudo:

Okno dialogowe: Tryb pełnoekranowy nie jest dostępny w systemie Mac OS dla Firefoxa. Prosimy spróbować użyć Safari lub Chrome aby móc skorzystać z tej funkcjonalności.

Zwracam też uwagę na słowo spróbować – zupełnie jakby nie byli pewni czy to zadziała. Nie wiem, na ile dobrze jest u mnie z czytaniem ze zrozumieniem, ale zrozumiałem to tak: Nie stać nas na dobrych programistów, prosimy skorzystać z innego serwisu.

Nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził tego w innych przeglądarkach. W Safari – faktycznie działa. W Chromium (nie miałem Chrome pod ręką) obraz powiększył się, zajmując całą wielkość karty (mimo to, że ta przeglądarka – podobnie jak Firefox – potrafi wyświetlać obraz na pełnym ekranie). Na taki zastępczy tryb – nazwijmy go pełnokartowy – akurat nie ma co narzekać, dlatego, że standard opisujący natywne wsparcie trybu pełnoekranowego w przeglądarkach jest w dość wczesnej fazie.

Zauważyłem, że nie wymienili na liście Opery, więc z zaciekawieniem (ze wsparciem Opery przez serwisy internetowe różnie bywa) uruchomiłem tę przeglądarkę i… efekt był taki sam jak w Chromium.

Nie miałem pod ręką Internet Explorera, ale postanowiłem poeksperymentować dalej. Zmieniłem identyfikację (User-Agent string) Firefoksa na… NetFront na Kindle. Działa (tak jak w Chromium i Operze). Poszedłem dalej: Playstation 3 – Mozilla/5.0 (PLAYSTATION 3; 3.55) – to samo: działa.

Wygląda na to, że przeglądarka Playstation 3 ma lepsze wsparcie na stronach Filmweb, niż najpopularniejsza przeglądarka. Przynajmniej użytkownicy tej konsoli będą zadowoleni 🙂

PS. Zwiastun obejrzałem w trybie pełnoekranowym na YouTube.