<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Hubert Gajewski Online &#187; ja</title>
	<atom:link href="http://hubertgajewski.com/category/ja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hubertgajewski.com</link>
	<description>Nie ma rzeczy niemożliwych</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Apr 2012 22:34:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Aviarowy urlop rozpoczęty</title>
		<link>http://hubertgajewski.com/2011/03/26/aviarowy-urlop-rozpoczety/</link>
		<comments>http://hubertgajewski.com/2011/03/26/aviarowy-urlop-rozpoczety/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Mar 2011 12:57:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hubert Gajewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aviary.pl]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hubertgajewski.com/?p=940</guid>
		<description><![CDATA[Miesiąc po skończeniu studiów, dokładnie 1 listopada 2004 zaczęła się moja przygoda z Aviary.pl. Na początku jako wolny strzelec, od 27 sierpnia 2006 jako członek zespołu, a od 13 kwietnia 2008 jako szef grupy. Ponad 6 fantastycznych lat To było ponad 6 niesamowitych lat intensywnej pracy, nauki, ale i zabawy. Ja patrzę na to z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miesiąc po skończeniu studiów, dokładnie 1 listopada 2004 zaczęła się moja przygoda z <a title="Aviary.pl" href="http://www.aviary.pl/">Aviary.pl</a>. Na początku jako wolny strzelec, od 27 sierpnia 2006 jako członek zespołu, a od 13 kwietnia 2008 jako szef grupy.</p>
<h3>Ponad 6 fantastycznych lat</h3>
<p>To było ponad 6 niesamowitych lat intensywnej pracy, nauki, ale i zabawy. Ja patrzę na to z perspektywy czasu, to nawet na mnie robi to wrażenie.</p>
<p>Ta praca to ponad 750 zgłoszonych błędów w bugzillach, udział w prawie 3000 dyskusji i tysiące godzin poświęconych tłumaczenia, QA, przygotowywanie spotkań i innych.</p>
<p>Z kolei zabawa kojarzy mi się przede wszystkim z luźnymi dyskusjami na IRC-u i z naszymi spotkaniami co pół roku. A te z kolei kojarzą mi się z Wii, PlayStation, kręglami, grami planszowymi, ze świętowaniem (szampany, torty). Zresztą aviarowe spotkania to osobny temat &#8211; jeśli ktoś nie był na dwóch (lub chociaż na jednym), to pewnie ciężko będzie mu zrozumieć dlaczego tak się tym ekscytuję. Są one wyjątkowym połączeniem pracy i zabawy &#8211; w dzień skupiamy się nad pracą, jaką mamy do zrobienia, a wieczorami odpoczywamy bawiąc się.</p>
<p>No i nauka. Na studiach nie uczyłem się o lokalizacji, zarządzaniu, o tym jak wygląda praca w zespole rozproszonym po całym świecie. A z tym wszystkim mamy do czynienia w Aviary.pl. Zatem trzeba trochę improwizować, kierować się intuicją, ale i odwiedzać od czasu do czasu księgarnię <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<h3>Czas odpocząć&#8230;</h3>
<p>Najwyższy czas na odpoczynek. 6-miesięczny odpoczynek. Przekazałem wszystkie swoje aviarowe obowiązki innym i 2 dni temu rozpocząłem półroczny urlop. Jest tylko mały wyjątek &#8211; obiecałem zjawić się na kwietniowym spotkaniu. Zespół jest w dobrych rękach (Joasia Mazgaj mnie zastępuje), rekrutacja idzie pełną parą, więc jestem dobrej myśli.</p>
<h3>&#8230;i poszukać nowych wyzwań</h3>
<p>Ponieważ jestem chyba nieprzystosowany do nicnierobienia powoli rozglądam się za nowymi wyzwaniami <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Jakieś propozycje?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hubertgajewski.com/2011/03/26/aviarowy-urlop-rozpoczety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>7 rzeczy, których być może o mnie nie wiecie</title>
		<link>http://hubertgajewski.com/2009/01/17/7-rzeczy-ktorych-byc-moze-o-mnie-nie-wiecie/</link>
		<comments>http://hubertgajewski.com/2009/01/17/7-rzeczy-ktorych-byc-moze-o-mnie-nie-wiecie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2009 15:42:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hubert Gajewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hubertgajewski.com/?p=251</guid>
		<description><![CDATA[W sieci trwa jakieś twitterowe szaleństwo pt. 7 things you may (or may not) know about me. Marek wywołał mnie do tablicy, więc niech będzie. Tyle, że po polsku. Jestem członkiem Free Software Foundation. Przymierzałem się do wstąpienia do tej organizacji kilka razy, choćby dlatego, że zajmują się problemami, które mnie bezpośrednio dotyczą. Takim punktem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W sieci trwa jakieś twitterowe szaleństwo pt. <em>7 things you may (or may not) know about me</em>. Marek <a title=" 7 Things You May (Or May Not) Know About Me" href="http://blog.marcoos.com/2009/01/12/7-things-you-may-or-may-not-know-about-me/">wywołał mnie do tablicy</a>, więc niech będzie. Tyle, że po polsku.</p>
<ol>
<li>Jestem członkiem <a title="Welcome! - Free Software Foundation" href="http://www.fsf.org/">Free Software Foundation</a>.<img class="alignnone size-full wp-image-254" title="FSF Membership Card" src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2009/01/fsf-membership-card.jpg" alt="FSF Membership Card" width="400" height="266" />
<p>Przymierzałem się do wstąpienia do tej organizacji kilka razy, choćby dlatego, że zajmują się problemami, które mnie bezpośrednio dotyczą. Takim punktem krytycznym był zakup trzypłytowej kolekcji <a title="Jason Bourne w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jason_Bourne"><em>The Ultimate Bourne Collection</em></a>, wydanej przez <a href="http://www.universalstudios.com/">Universal Studios</a> i <a href="http://www.timfilmstudio.com.pl/">Tim Fim Studio</a>. Wszystko naprawdę bardzo ładnie wydane za około 100 zł. Problemy zaczęły się, gdy chciałem sobie zrobić kopię tych płyt. Nie dało się. Dostrzegłem wtedy na płycie logo: <em>Copy Protected &#8211; <a title="Macrovision w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Macrovision">Macrovision</a></em>. No ładnie&#8230; Wydałem tyle pieniędzy i nawet nie mogę zrobić kopii. Oczywiście wszystko co można zobaczyć i usłyszeć można też skopiować, dlatego trochę się pomęczyłem, ale po paru godzinach udało mi się dojść do tego, jak to zrobić. Kopie w końcu wykonałem. To nie koniec, dostrzegłem na okładce napis mówiący, że nie mogę tej płyty wywieźć za granicę, ani nawet sprzedać bez zezwolenia wytwórni! Pozostał niesmak i wnioski:</p>
<ul>
<li>Wytwórnia płytowa traktuje swoich klientów, jak potencjalnych przestępców, którzy kupią płytę, po to by sprzedawać jej powielone egzemplarze na Stadionie Dziesięciolecia.</li>
<li>Nie warto kupować filmów na DVD.</li>
<li>Wydawca płyty i tak poniósł stratę &#8211; skutecznie zniechęcił mnie do zakupu kolejnych płyt, poza tym poinformowałem kilkudziesięciu znajomych, że mam taką kolekcję i chętnie ją pożyczę (tylko po to, by jej przypadkiem nie kupili).</li>
</ul>
</li>
<li>Interesuje mnie komunikacja miejska. Często zaglądam na <a title="© Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji - Niezależny Dziennik Informacyjny" href="http://www.komunikacja.krakow.pl/">Encyklopedii Krakowskiej Komunikacji</a> i czytam różne inne strony poświęcone tej tematyce.</li>
<li>W szkole podstawowej wraz z kolegą wydawaliśmy gazetę <em>Szok</em>. Jak na szkolną gazetę było to przedsięwzięcie nietypowe. Konkurowaliśmy z gazetą samorządu, utrzymywaliśmy się (i to całkiem nieźle) z reklam. Pisaliśmy nie tylko o szkole, dużą część numerów zajmowały przedruki z <em>Wiedzy i Życia</em>, <em>Why Not?</em> i innych. Pamiętam też krytyczny artykuł o szaletach na miejskich plantach, budynku który latami straszył wyglądem z zewnątrz i wewnątrz. Dwa tygodnie po ukazaniu się artykułu został zrównany z ziemią&#8230; Dotarły do nas słuchy, że to nie przypadek i byliśmy z tego strasznie dumni. Ech&#8230; siła mediów <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>Skoro już o mediach mowa &#8211; miałem też trochę wspólnego z radiem. W latach 1997-2000 prowadziłem fan klub RMF-u. Zajmowaliśmy się głównie organizacją imprez, w tym charytatywnych. Bardzo miło wspominam te czasy, ale w 2000 roku RMF FM się zmienił i przestało mnie to bawić. W 1999 roku (choć bardzo krótko) byłem pracownikiem lokalnego Radia Gama (sprzedawałem czas antenowy).</li>
<li>Jestem fanem gier planszowych i często spędzam swój wolny czas grając w nie ze znajomymi. Ostatnio bardzo podoba mi się <a title="Wysokie napięcie - opis w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wysokie_napi%C4%99cie_%28gra%29"><em>Wysokie napięcie</em></a>.</li>
<li>Choć jestem po studiach informatycznych i jestem z branżą IT związany od trzech lat, to nie wszyscy wiedzą, że poprzednio przez 6 lat byłem&#8230; agentem ubezpieczeniowym. Bardzo lubiłem tę pracę, może dlatego, że traktowałem klientów, jak znajomych, co sprowadzało się do tego, że nie sugerowałem im tego, czego sam bym nie kupił i &#8211; jeśli tylko był na to czas &#8211; rozmawiałem z nimi na przeróżne tematy. Pozdrawiam wszystkich byłych klientów <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>Parę lat temu kilka razy w tygodniu wstawałem o 5:30 rano (dzisiaj rzadko przed 9) i biegałem 12-15 kilometrów. Chciałem biegać coraz szybciej i szybciej, więc się nie oszczędzałem. Czasami przesadzałem i byłem tak wyczerpany, że kręciło mi się w głowie i miałem problem z normalną pracą <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  W końcu to zawiesiłem, ale może wrócę do tego w łagodniejszej formie. Aha, raz nawet <a title="Pierwsze zawody" href="http://hubertgajewski.com/2006/08/09/pierwsze-zawody/">wziąłem udział w zawodach</a> w biegu na 10 km.</li>
</ol>
<p>Czas odbić pałeczkę i podać listę  osób (i wcale nie 7), które miałyby napisać coś podobnego o sobie <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<ul>
<li><a href="http://wojciechbednarski.com/">Wojciech Bednarski</a> &#8211; ktoś, kto chyba zapomniał, że prowadzi bloga <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li><a href="http://bytowisko.pl/">Maciej Chojnacki</a> &#8211; kolega z Aviary.pl, z którym nie mogę się od dłuższego czasu skontaktować.</li>
<li><a href="http://wariat.jogger.pl/">Jakub Klawiter</a> &#8211; wariat z Poznania <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </li>
<li><a href="http://jakubpawlowicz.com/">Jakub Pawłowicz</a> &#8211; web developer, kolega z <a href="http://www.sabre.pl">Sabre</a>.</li>
<li><a href="http://log.splewako.com/">Stefan Plewako</a> &#8211; szef lokalizacji Thunderbirda.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hubertgajewski.com/2009/01/17/7-rzeczy-ktorych-byc-moze-o-mnie-nie-wiecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsze wrażenia z Hiszpanii</title>
		<link>http://hubertgajewski.com/2008/04/23/pierwsze-wrazenia-z-hiszpanii/</link>
		<comments>http://hubertgajewski.com/2008/04/23/pierwsze-wrazenia-z-hiszpanii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Apr 2008 11:08:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hubert Gajewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[jakość]]></category>
		<category><![CDATA[strony internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[webmasterka]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hubertgajewski.com/?p=150</guid>
		<description><![CDATA[Od ubiegłego poniedziałku spędzam swój urlop w Hiszpanii, czas opisać pierwsze wrażenia. Będzie o hiszpańskich autobusach, autostradach, o znajomości języków, o branży IT, o jedzeniu, piciu i zabytkach. Znajomość języków obcych Hiszpanie znają każdy język obcy, pod warunkiem, że jest to hiszpański. Tyle słyszałem przed przyjazdem. W Madrycie trzeba było kupić bilety na autobus do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od ubiegłego poniedziałku spędzam swój urlop w Hiszpanii, czas opisać pierwsze wrażenia. Będzie o hiszpańskich autobusach, autostradach, o znajomości języków, o branży IT, o jedzeniu, piciu i zabytkach.</p>
<ol>
<li>Znajomość języków obcych</li>
<p>Hiszpanie znają każdy język obcy, pod warunkiem, że jest to hiszpański. Tyle słyszałem przed przyjazdem. W Madrycie trzeba było kupić bilety na autobus do <a title="Salamanka w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Salamanka">Salamanki</a>. Poprosiłem więc o <em xml:lang="es">dos billetes a Salamanca para el proximo autobús</em> w kasie biletowej. Niestety pan w kasie postanowił o coś zapytać i plan kupienia biletów używając hiszpańskiego się rozsypał. Na szczęście okazało się, że facet mówi po angielsku (to był miły wyjątek), więc poszło łatwo.</p>
<p>Zauważyłem, że najlepiej nie pytać Hiszpanów czy mówią po angielsku, tylko od razu mówić do nich w tym języku. Często jest tak, że zrozumieją, ale odpowiedzą po hiszpańsku. Dlatego przydaje się &#8211; choćby mierna &#8211; znajomość podstaw hiszpańskiego.</p>
<li>Autobusy</li>
<p>Zawsze, kiedy tylko miałem wybór, wolałem podróżować pociągami zamiast autobusami. Mój punkt widzenia zmienił się troszkę w ostatni poniedziałek, kiedy przejechałem się z Madrytu do Salamanki autobusem firmy <a title="Auto Res" href="http://www.auto-res.net/">Auto Res</a>. Autobus z zewnątrz wyglądał standardowo, ale najważniejsze było to, co w środku. Wygodne, miękkie, regulowane skórzane fotele, każdy z osobnymi podłokietnikami, możliwość wpięcia słuchawek obok fotela i słuchania jednej ze stacji radiowych (skorzystałem) i dużo miejsca na nogi. I co najważniejsze: nie cztery (jak we wszystkich autobusach, którymi jechałem), a trzy miejsca w rzędzie. Dzięki temu wspomniane fotele mogły być szerokie. Przejechanie z Madrytu do Salamanki (ponad 200 km) kosztuje 17,40 € (ok. 60 zł przy obecnym kursie) i zajmuje 2,5 godziny. Większość trasy jedzie się czteropasmową autostradą. To naprawdę była przyjemna podróż.</p>
<li>Strony internetowe</li>
<p>Polscy informatycy mogliby robić w tym kraju karierę. Może mam pecha i trafiam akurat na różne dziwactwa, ale jeśli tak tutaj wyglądają i działają wszystkie strony internetowe, to jest katastrofa. Opiszę tu tylko kilka przypadków, bo różne przeszkody spotykałem na każdym kroku. Zacząłem się nawet przyzwyczajać do hiszpańskojęzycznych komunikatów &#8222;Nie znaleziono&#8221; i &#8222;Strona w budowie&#8221;, bo spotykałem je niemal wszędzie. Zacznijmy od wspomnianej ww. firmy, tej ze wspaniałymi autobusami. Ta firma ma akurat stronę, do której najmniej można się przyczepić, ale od niej zaczęła się moja przygoda z hiszpańskim Internetem. Wspomnę tylko krótko. Rozkład jazdy wykonany we <a title="Adobe Flash w Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Adobe_Flash">Flashu</a>:</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-152" title="Formularz we Flashu" src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2008/04/auto-res-flash-form.png" alt="Rozkład jazdy - formularz wykonany we Flashu" width="433" height="323" /></p>
<p>Działa to tak &#8211; wybieramy miejsce skąd odjeżdżamy, system wyszukuje w bazie danych i wstawia wszystkie kierunki, do których można dojechać w pole <em>Destination</em>, uzupełniamy resztę i mamy rozkład. Udało mi się tym wyszukać połączenie z Madrytu do Salamanki, ale z Salamanki do Zamory było już gorzej &#8211; w końcu się poddałem, bo system odmawiał współpracy. Twierdził, że źle wybrałem taryfę albo że nie ma takiego połączenia. Niezależnie od daty i taryfy (próbowałem wiele razy). Na tych stronach też udało mi się trafić na <em title="Nie znaleziono strony" lang="es" xml:lang="es">No se encuentra la página</em>, kiedy szukałem informacji o ich wspaniałych autobusach. Postanowiłem zerknąć na stronę firmy <a title="Presentacion Grupo Samar" href="http://samar.es/">Samar</a>. Pojawiło się prymitywne flashowe intro. Poczekałem chwilkę i&#8230;</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-158" title="Not Found" src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2008/04/samar-not-found.png" alt="Nie znaleziono strony - Samar" width="461" height="522" /></p>
<p>Strona główna dużego przewoźnika się nie wyświetla. I nie jest to czasowe, sprawdzałem w odstępie kilku dni. OK, poszukałem innego przewoźnika. W Hiszpanii działa również <a title="Eurolines Viajes" href="http://www.eurolines.es/">Eurolines</a>. Przeszedłem na stronę z rezerwacją online i zobaczyłem ładny komunikat:</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-159" title="Wymagania techniczne: - Microsoft Internet Explorer 5.0 ó superior y Microsoft VM (Máquina Virtual de Java); - Monitor con resolución de Pantalla 1024 por 768 píxeles; - Tener instalado Acrobat Reader 5.0 ó superior que nos permitira la presentación e impresión del billete electrónico válido para viajar." src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2008/04/euro-lines-requirements.png" alt="Lista wymagań, by skorzystać z rozkładu - strona wymaga m.in. Javy Microsoftu" width="500" height="483" /></p>
<p>Ładne wymagania, prawda? W pierwszej chwili pomyślałem, że wystarczy, że zamienię na chwilę Firefoksa na Internet Explorera, ale okazało się, że jeśli klikniemy na <em>Iniciar reserva</em>, to nie wiele zdziałamy bez Javy Microsoftu, której sam Microsoft już nie udostępnia&#8230; A bez tego serwis nie działa w żadnej przeglądarce.</p>
<p>To może jakiś mniejszy przewoźnik, np. <a href="http://www.autobusesgarcia.es/">Autobuses García</a>?</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-161" title="Autobuses García - Página en Construcción" src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2008/04/autobusesgarcia-under-construction.png" alt="Strona firmy Autobuses García - obracający się znak robotów drogowych z podpisem Página en Construcción (strona w budowie)" width="400" height="152" /></p>
<p>Może jednak nie&#8230;</p>
<p>No dobra. Wybieram się do Barcelony. Postanowiłem poszukać biletów na <a title="Alta Velocidad Española w polskiej Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/AVE">superszybką kolej</a>. No i&#8230;</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-155" title="Komunikat na stronie: Nie udało się nawiązać bezpiecznego połączenia (w1.renfe.es używa nieprawidłowego certyfikatu bezpieczeństwa)" src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2008/04/renfe-es.png" alt="Nie udało się nawiązać bezpiecznego połączenia (w1.renfe.es używa nieprawidłowego certyfikatu bezpieczeństwa)" width="493" height="609" /></p>
<p>Dodałem wyjątek bezpieczeństwa, ale potem zaczęły się inne problemy. Firefox zablokował mi pop-upa, który miał się pojawić po wpisaniu numeru karty kredytowej i kliknięciu przycisku <em>Purchase</em> (albo coś w tym rodzaju). Pozwoliłem stronie otwierać pop-upy, ale problem się nie skończył. Nic się nie działo, więc ponownie kliknąłem na <em>Purchase</em>, otrzymałem po hiszpańsku komunikat mówiący, że dane są przetwarzane. Hmm&#8230; Odświeżyć stronę czy nie? Jeśli to zrobię to czy nie kupię kolejnych biletów ponownie? Zaryzykowałem. Zobaczyłem blokowane wcześniej wyskakujące okno. To było zapytanie o numer <a title="CVV w anglojęzycznej Wikipedii" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Card_Security_Code">CVV</a> karty płatniczej. Uff&#8230; Podałem. Coś tam się ładowało, ładowało i:</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-162" title="Error in the operation..." src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2008/04/renfe-error-g001.png" alt="Komunikat: Error in the operation... The process cannot continue right now. We apologise for any incovenience (G001)" width="499" height="186" /></p>
<p>Mam nadzieję, że za to nie zapłaciłem&#8230; Bilety udało się w końcu kupić, używając innej karty.</p>
<p>I tak dalej, i tak dalej&#8230;</p>
<li><a title="Oficjalna strona internetowa miasta" href="http://www.aytosalamanca.es/">Salamanka</a>, <a title="Oficjalna strona internetowa miasta" href="http://www.avila.es/">Ávila</a>, <a title="El Escorial w polskiej Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eskurial">El Escorial</a> i <a title="Valle de los Caídos w polskiej Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Valle_de_los_Caidos">Valle de los Caídos</a></li>
<p>Mająca 22 stulecia <a title="Oficjalna strona internetowa miasta" href="http://www.aytosalamanca.es/">Salamanka</a> jest piękna. Wszechobecny piaskowiec robi niesamowite wrażenie. Chodzi się po mieście i widzi się wszystko w tym samym złocistym kolorze. O zabytkach nie zamierzam się rozpisywać, bo właściwie mógłbym pisać tylko o tym. Wspomnę tylko o jednej budowli.</p>
<p>Czymś, co wywołało mój największy podziw jest budowana ponad 200 lat <span lang="es" xml:lang="es"><a title="Catedral Nueva w anglojęzycznej Wikipedii" href="http://en.wikipedia.org/wiki/New_Cathedral%2C_Salamanca">Catedral Nueva</a>.</span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-160" title="Catedral Nueva" src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2008/04/catedral-nueva.jpg" alt="Catedral Nueva, widok z zewnątrz" width="500" height="375" /></p>
<p>Katedra jest ogromna. Wszystko wspiera się na 40 gigantycznych filarach, prawie tylu samu przyporach. Po wejściu do środka człowiek jest tylko malutkim stworzonkiem.</p>
<p>Coś, co mnie zaciekawiło, a o czym pewnie nie piszą przewodniki jest sygnalizacja świetlna dla pieszych. Zielone światło przedstawia animowanego, idącego człowieczka (a nie statyczny obraz, jak w typowej sygnalizacji), wtedy też wyświetla się czas (w sekundach), przez jaki będzie się paliło to światło. Dodatkowo, na niektórych skrzyżowaniach  montowane są malutkie podłużne światełka w krawężniku chodnika. Szkoda, że jeszcze nie gada, jak ta sygnalizacja w Legnicy.</p>
<p>W <a title="Oficjalna strona internetowa miasta" href="http://www.avila.es/">Ávili</a> mają chyba jakąś nowszą wersję tej sygnalizacji. Gdy zielone światło będzie paliło się jeszcze tylko 5 sekund &#8211; animacja się zmienia &#8211; zielony, idący sobie człowieczek, zaczyna biegnąć. Naprawdę zabawnie to wygląda. Samo miasto słynie z murów obronnych, które otaczają całą część starej części miasta i katedry wbudowanej w te stare (budowane od 1090 roku) mury.</p>
<p>O <a title="El Escorial w polskiej Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eskurial">El Escorial</a> wspomnę tylko, że jest tam do zobaczenia zamek z pięknym ogrodem.</p>
<p><a title="Valle de los Caídos w polskiej Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Valle_de_los_Caidos">Valle de los Caídos</a> &#8211; dolina poległych, gigantyczne mauzoleum, upamiętniające ofiary wojny domowej w Hiszpanii w latach czerdziestych ubiegłego stulecia, szkoda, że w środku nie można robić zdjęć. Wyglądem przypomina to ogromny hangar wykuty w skale i robi niesamowite wrażnie. Po więcej informacji odsyłam do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Valle_de_los_Caidos">polskiej</a> i <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Valle_de_los_Ca%C3%ADdos">angielskiej</a> Wikipedii.</p>
<li>Jedzenie i picie</li>
<p>Jeśli chodzi o jedzenie, to miałem pewne obawy, po tym co podano do jedzenia w <a title="Spanair" href="http://www.spanair.com/">Spanair</a> (okropne sandwiche). Na szczęście obawy się nie potwierdziły. Kilka ciekawostek. Pierwszego dnia spróbowałem nie lokalnego, a chińskiego jedzenia. Szokiem była dla mnie cena. Każdy składnik dania podano na osobnym talerzu, zresztą na jednym by się nie zmieściło, bo było tego dużo. Kurczak z migdałami, pyszna sałatka, ryż. Do tego lampka wina i deser owocowy Macedonia (małe kawałeczki brzoskwinii z czymśtam). To wszystko kosztowało zalednie 5,45 € (czyli trochę ponad 18 zł).</p>
<p>Z hiszpańskich ciekawostek, to najchętniej zaimportowałbym do Krakowa dwie rzeczy. Pierwsza to <a title="Tapas w polskiej Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tapas">tapas</a>. To takie malutkie ciepłe przekąski, najczęściej bułeczki (właściwie pół bułeczki) z zapiekaną szyneczką, bekonem, serem, występujące w różnych odmianach. Można też spotkać wersję z niespodzianką &#8211; nadzienie jest ukryte wewnątrz bułeczki &#8211; żeby dowiedzieć się z czym jest trzeba ją przegryźć. Podają to jako przekąskę np. do piwa. Ja spróbowałem tego w <a title="El Colonial, Calle de Zamora 66, 37002 Salamanca" href="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;q=El+Colonial,+Salamanca,+ES&amp;jsv=107&amp;ie=UTF8&amp;ll=40.967667,-5.663044&amp;spn=0.01173,0.022659&amp;z=16&amp;iwloc=A">El Colonial</a>, jako dodatek do hiszpańskiego napoju alkoholowego &#8211; <a title="Sangria w polskiej Wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sangria">sangrii</a>.</p>
<p>Jest jednak coś lepszego. Pewnego wieczoru zajrzeliśmy do Bar el Montadito na <a title="Ulica Van Dyck w Google Maps" href="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;q=Calle+de+Van+Dyck,+Salamanca,+ES&amp;jsv=107&amp;sll=40.970405,-5.663066&amp;sspn=0.02346,0.045319&amp;ie=UTF8&amp;z=16&amp;iwloc=addr">Calle de Van Dyck</a>. Nietypowy jest już sam sposób zamawiania. Siada się przy stoliku, bierze kartę z menu i wpisuje się obok liczbę zamawianych rzeczy, dopisuje się swoje imię i podchodzi się z tą kartką do baru, płaci się i czeka. Gdy wszystko jest gotowe z głośników w lokalu dobiega imię, które wpisaliśmy na kartce. Podchodzi się do baru, odbiera zamówione pyszności i zaczyna się jeść. Specjalnością jest <a title="Pincho moruno w hiszpańskiej Wikipedii" href="http://es.wikipedia.org/wiki/Pincho_moruno">pincho moruno</a>, pyszne grillowane, dobrze doprawione szaszłyki, dobre jak kiełbaski pod Halą Targową w Krakowie, poza tym <a title="Patatas bravas w hiszpańskiej Wikipedii" href="http://es.wikipedia.org/wiki/Patatas_bravas">patatas bravas</a> &#8211; zapiekane ziemniaczki z dwoma rodzajami sosu &#8211; a także <a title="Montadito w hiszpańskiej Wikipedii" href="http://es.wikipedia.org/wiki/Montadito">montaditos</a>, bułeczki z mięsem (choć nie tylko) i serem, takie większe tapas. Po prostu przepyszne. Do tego wszystkiego zamówiłem lane piwo z napojem cytrynowym (to jest naprawdę niezłe).</p>
<li>Pogoda</li>
<p>W rejonie Kastylii w zeszłym tygodniu strasznie lało i było strasznie zimno. Zimniej niż w Krakowie. Wstępna prognoza na poprzednią niedzielną noc mówiła nawet o -3°C (!), na szczęście się to trochę zmieniło. W ogóle trzeba tutaj uważać jak się ubiera. Bardzo przydaje się szalik. Nawet, gdy świeci słońce i jest ponad 20°C warto ten szalik ze sobą zabrać. Idzie się ulicą, jest gorąco, nagle po przejściu 50m słońce gdzieś znika i wieje zimny wiatr, po kolejnych 50m znów grzeje słońce itd. Łatwo się przeziębić w taką pogodę.</ol>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hubertgajewski.com/2008/04/23/pierwsze-wrazenia-z-hiszpanii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spotkanie za nami</title>
		<link>http://hubertgajewski.com/2008/04/13/spotkanie-za-nami/</link>
		<comments>http://hubertgajewski.com/2008/04/13/spotkanie-za-nami/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Apr 2008 21:23:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hubert Gajewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aviary.pl]]></category>
		<category><![CDATA[dzieje się]]></category>
		<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hubertgajewski.com/?p=149</guid>
		<description><![CDATA[Parę godzin temu skończyło się spotkanie Aviary.pl w Krakowie. Właściwie koledzy wszystko już napisali, więc nie będę się rozpisywał. Było to co zwykle czyli reorganizacja Z kilku rzeczy, jakie mi się przypominają &#8211; każdy opowiedział, co słychać w jego projekcie, zatwierdziliśmy plan reorganizacji naszej Bugzilli, rozpoczęliśmy rekrutację (na razie dwa ogłoszenia, wkrótce więcej) i zaplanowaliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę godzin temu skończyło się spotkanie Aviary.pl w Krakowie. Właściwie <a title="Spotkanie robocze Aviary.pl – jak zwykle w Krakowie" href="http://informationisart.com/stas/spotkanie-robocze-aviarypl-%E2%80%93-jak-zwykle-w-krakowie">koledzy</a> <a title="Spotkanie Aviary.pl, kwiecień 2008" href="http://diary.braniecki.net/2008/04/12/spotkanie-aviarypl-kwiecien-2008/">wszystko</a> <a title="Spotkanie Aviary.pl w Krakowie" href="http://blog.marcoos.com/2008/04/12/spotkanie-aviarypl-w-krakowie/">już</a> <a title="Spotkanie Aviary.pl, Kraków kwiecień 2008" href="http://lemiel.jogger.pl/2008/04/13/spotkanie-aviary-pl-krakow-kwiecien-2008/">napisali</a>, więc nie będę się rozpisywał. Było to co zwykle czyli reorganizacja <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Z kilku rzeczy, jakie mi się przypominają &#8211; każdy opowiedział, co słychać w jego projekcie, zatwierdziliśmy plan reorganizacji <a href="http://bugs.aviary.pl">naszej Bugzilli</a>, rozpoczęliśmy <a title="Szukamy tłumacza i specjalisty ds. jakości" href="http://hubertgajewski.com/2008/04/12/szukamy-tlumacza-i-specjalisty-ds-jakosci/">rekrutację</a> (na razie dwa ogłoszenia, wkrótce więcej) i zaplanowaliśmy pewne zmiany w zarządzaniu projektami (lista <a title="Obowiązki i cele" href="http://wiki.aviary.pl/Obowi%C4%85zki_i_cele">obowiązków i celów</a>, dodanie brakujących stron wiki naszych projektów lub ich aktualizacja). Dużo rozmawialiśmy o <a title="Godzenie wody z ogniem" href="http://wiki.aviary.pl/GWO:Strona_główna">słowniku referencyjnym</a> i o SUSE. Był też czas na rozrywkę. <a title="Stanisław Małolepszy" href="http://informationisart.com/stas/">Staszek</a> umieścił w sieci <a href="http://flickr.com/photos/smalolepszy/sets/72157604504164533/">mnóstwo zdjęć</a>.</p>
<p>A na koniec <a title="Zmiany w zarządzie Aviary.pl" href="http://www.aviary.pl/2008/04/13/zmiany-w-zarzadzie-aviarypl/">przejąłem władzę w Aviary.pl</a> <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Nie będzie rewolucji, będziemy nadal iść do przodu. Będą nowi ludzie (na razie zaplanowane przyjęcie 4 osób, będzie więcej) i ciągła poprawa jakości tego, co robimy. Żeby nie tracić czasu &#8211; zaproponowałem wybranie daty następnego spotkania. Po krótkiej dyskusji ustaliliśmy &#8211; spotykamy się 10-12 października tego roku w Krakowie, miejsce już zarezerwowane.</p>
<p>A tymczasem czas na trzytygodniowy <a title="¡Viva España!" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hiszpania">urlop</a>! Od jutra.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hubertgajewski.com/2008/04/13/spotkanie-za-nami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kończy się rok zmian</title>
		<link>http://hubertgajewski.com/2006/12/31/konczy-sie-rok-zmian/</link>
		<comments>http://hubertgajewski.com/2006/12/31/konczy-sie-rok-zmian/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Dec 2006 15:37:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hubert Gajewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ja]]></category>
		<category><![CDATA[Aviary.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Mozilla]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gajewski.name/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[Nadszedł czas na podsumowanie tego roku. W przeciwieństwie do nudnego (przynajmniej dla mnie) 2005 roku &#8211; ten był zupełnie inny. To był dla mnie rok zmian. Zaczęło się w lutym. Odświeżyłem swoją stronę internetową. Potem po raz kolejny postawiłem zmienić branżę, w której pracowałem. Po sześciu latach pracy w ubezpieczeniach stwierdziłem, że nadszedł czas na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadszedł czas na podsumowanie tego roku. W przeciwieństwie do nudnego (przynajmniej dla mnie) 2005 roku &#8211; ten był zupełnie inny. To był dla mnie rok zmian.</p>
<p>Zaczęło się w lutym. Odświeżyłem swoją stronę internetową. Potem po raz kolejny postawiłem zmienić branżę, w której pracowałem. Po sześciu latach pracy w ubezpieczeniach stwierdziłem, że nadszedł czas na informatykę. Dość przypadkowo znalazłem ofertę zatrudnienia firmy <a href="http://www.vsoft.pl/">VSoft</a> na stanowisko testera. A że kotrola jakości od jakiegoś czasu interesowała mnie bardziej niż programowanie (czy sieci komputerowe) &#8211; napisałem pierwszy po sześciu latach list motywacyjny, stworzyłem <abbr title="Curriculum Vitae">CV</abbr> i wysłałem. Byłem trochę zawiedziony, bo wydawało mi się, że oferta była niezła, a odpowiedzi nie było żadnej. Aż do&#8230; kwietnia, kiedy zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną. Nie czekając na efekt tej rozmowy ogłosiłem w firmie, w której wtedy pracowałem, że chciałbym w ciągu pół roku odejść. Nie zdążyłem jednak zacząć szukać pracy &#8211; dostałem telefon z VSoftu. Po trzech tygodniach trudnych negocjacji doszliśmy do porozumienia &#8211; od 1 czerwca 2006 jestem pracownikiem Zespołu Testów w tej firmie.</p>
<p>W sierpniu zacieśniłem swoje trzyletnie związki z Mozillą w Polsce &#8211; formalnie dołączyłem do zespołu  <a href="http://www.aviary.pl">Aviary.pl</a>. Formalnie, bo swoje trzy grosze wtrącam tam już od listopada 2004 roku. Dbam głównie o to, by aplikacje lokalizowane przez nasz zespół &#8222;mówiły&#8221; poprawną polszczyzną. Moim oczkiem w głowie jest najczęściej używany przeze mnie program &#8211; Firefox, zajmuję się też Sunbirdem, rzadziej Thunderbirdem.</p>
<p>Miesiąc później rozpocząłem współpracę z VisionSoft, firmą powiązaną z VSoftem. Na zlecenie VisionSoft tworzę skrypty do testów automatycznych i różne dokumenty.</p>
<p>Mógłbym też ogólniej napisać o zmianach związanych z Mozillą w Polsce, ale świetnie zrobił to już Marek w artykule: <i><a href="http://blog.marcoos.com/2006/12/27/podsumowanie-roku-2006/">Podsumowanie roku 2006</a></i>. Polecam.</p>
<p>Życzę sobie i wszystkim równie przełomowego 2007 roku!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hubertgajewski.com/2006/12/31/konczy-sie-rok-zmian/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsze zawody</title>
		<link>http://hubertgajewski.com/2006/08/09/pierwsze-zawody/</link>
		<comments>http://hubertgajewski.com/2006/08/09/pierwsze-zawody/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Aug 2006 23:13:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hubert Gajewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[dzieje się]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gajewski.name/?p=46</guid>
		<description><![CDATA[W niedzielę w Bochni odbył się XIII Memoriał Mjr. Bacy, bieg na 10 km. Jako że od czterech miesięcy biegam, postanowiłem wystartować po raz pierwszy w tych (i w ogóle) zawodach. Nie zdążyłem potrenować i tydzień przed biegiem dopadła mnie angina. Na szczęście szybko przeszła i 6 sierpnia stawiłem się (lekko kaszlący) na starcie. Chciałem, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W niedzielę w Bochni odbył się <a href="http://www.mosir.bochnia.pl/WIADOMOSCI/2006_08/w060806.html">XIII Memoriał Mjr. Bacy</a>, bieg na 10 km. Jako że od czterech miesięcy biegam, postanowiłem wystartować po raz pierwszy w tych (i w ogóle) zawodach. Nie zdążyłem potrenować i tydzień przed biegiem dopadła mnie angina. Na szczęście szybko przeszła i 6 sierpnia stawiłem się (lekko kaszlący) na starcie. Chciałem, żeby w czasie biegu mocno padało. Lepsze to niż bieganie w upale &#8211; pomyślałem. No i wykrakałem. Aż za bardzo. Mieliśmy oberwanie chmury. Efekt był odwrotny od zamierzonego. Tak lało, że porobiły się kałuże, w które wpadało się butami do kostek&#8230; A w całkowicie przemoczonej koszulce nie biegnie się zbyt dobrze&#8230;<br />
Wystartowały 72 osoby, dobiegło do mety 69, w tym ja. W klasyfikacji generalnej mężczyzn zająłem 49. miejsce z czasem 48:29. Od czegoś trzeba zacząć <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Aha! Dostałem ładny medal.<br />
<img alt="XIII Memoriał Mjr. Bacy - medal" id="image52" src="http://hubertgajewski.com/wp-content/uploads/2006/08/xiii-memorial-mjr-bacy-medal.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hubertgajewski.com/2006/08/09/pierwsze-zawody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niedźwiedź budzi się ze snu</title>
		<link>http://hubertgajewski.com/2006/02/19/niedzwiedz-budzi-sie-ze-snu/</link>
		<comments>http://hubertgajewski.com/2006/02/19/niedzwiedz-budzi-sie-ze-snu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2006 18:24:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hubert Gajewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[dzieje się]]></category>
		<category><![CDATA[ja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gajewski.name/?p=6</guid>
		<description><![CDATA[No tak. Chyba się obudziłem. Koniec odpoczywania po studiach. Nie chcąc ciągle odpowiadać na pytania dlaczego na mojej stronie nic się nie dzieje &#8211; postanowiłem przywrócić ją do życia. Tym bardziej, że rzeczywistość wokół jest tak ciekawa, że aż szkoda o tym nie wspominać. Kilka słów odnośnie tego, co się działo przez ostatnie półtora roku. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No tak. Chyba się obudziłem. Koniec odpoczywania po studiach. Nie chcąc ciągle odpowiadać na pytania dlaczego na mojej stronie nic się nie dzieje &#8211; postanowiłem przywrócić ją do życia. Tym bardziej, że rzeczywistość wokół jest tak ciekawa, że aż szkoda o tym nie wspominać.</p>
<p>Kilka słów odnośnie tego, co się działo przez ostatnie półtora roku. A działo się niewiele. Skończenie studiów miało jedną wielką zaletę: wreszcie mam dużo wolnego czasu. Szybko postanowiłem go zredukować <img src='http://hubertgajewski.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Zmniejszyłem trochę aktywność (ostatnio nawet bardzo) na <a href="http://mozillapl.org/forum/">Forum MozilliPL</a>, zamiast tego zacząłem męczyć <a href="http://marcoos.wordpress.com/" title="Blog Marcoosa">Marcoosa</a> i <a href="http://www.pitreck.civ.pl/" title="Blog Piotrka">Piotrka</a> <a href="http://bugs.aviary.pl/" title="Mozillowy system zgłaszania błędów">zgłaszając błędy</a> w polskim Firefoksie i Thunderbirdzie. W grudniu zeszłego roku wreszcie (po ośmiu latach przerwy) odwiedziłem Poznań, gdzie był <a href="http://mozillapl.org/aktualnosci/zlot_2005">zlot polskich mozillowców</a>. <a href="http://wariat.jogger.pl" title="Blog Wariata">Wariat</a>: jeszcze raz dzięki za miłe przyjęcie. Z wizyty w Poznaniu chyba najbardziej utkwiła mi w pamięci nocna przejażdżka BMW pewnego taksówkarza. Nie chodzi o to jak jechał, czym jechał, ale o to jak wyglądał. Co jak co, ale łysego taksiarza w dresie, z szerokim karkiem i łańcuchem na ręcę, to ja jeszcze nie spotkałem. Poza wyglądem niczym nie wyróżniał się od przeciętnego kierowcy taksówki.</p>
<p>Koncert swojego ulubionego U2 zobaczyłem&#8230; w kinie. Miałem w pamięci koncert na warszawskim Służewcu w 1997 roku, kiedy kupowałem bilety kilka godzin przed koncertem i nie przypuszczałem, że tym razem bilety rozpłyną się w ciągu dwóch tygodni. Trudno. Może następnym razem.</p>
<p>Przeczytałem wreszcie &#8222;Rok 1984&#8243; <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/George_Orwell">George&#8217;a Orwella</a> (przy okazji: obejrzałem też film), &#8222;Pachnidło. Historia pewnego mordercy&#8221; <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Patrick_S%C3%BCskind">Patricka Süskinda</a>, kilka książek <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Erich_Fromm">Ericha Fromma</a> i kilka informatycznych.</p>
<p>To tak w większym skrócie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hubertgajewski.com/2006/02/19/niedzwiedz-budzi-sie-ze-snu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

