Niedźwiedź budzi się ze snu

19 lut

No tak. Chyba się obudziłem. Koniec odpoczywania po studiach. Nie chcąc ciągle odpowiadać na pytania dlaczego na mojej stronie nic się nie dzieje – postanowiłem przywrócić ją do życia. Tym bardziej, że rzeczywistość wokół jest tak ciekawa, że aż szkoda o tym nie wspominać.

Kilka słów odnośnie tego, co się działo przez ostatnie półtora roku. A działo się niewiele. Skończenie studiów miało jedną wielką zaletę: wreszcie mam dużo wolnego czasu. Szybko postanowiłem go zredukować :) Zmniejszyłem trochę aktywność (ostatnio nawet bardzo) na Forum MozilliPL, zamiast tego zacząłem męczyć Marcoosa i Piotrka zgłaszając błędy w polskim Firefoksie i Thunderbirdzie. W grudniu zeszłego roku wreszcie (po ośmiu latach przerwy) odwiedziłem Poznań, gdzie był zlot polskich mozillowców. Wariat: jeszcze raz dzięki za miłe przyjęcie. Z wizyty w Poznaniu chyba najbardziej utkwiła mi w pamięci nocna przejażdżka BMW pewnego taksówkarza. Nie chodzi o to jak jechał, czym jechał, ale o to jak wyglądał. Co jak co, ale łysego taksiarza w dresie, z szerokim karkiem i łańcuchem na ręcę, to ja jeszcze nie spotkałem. Poza wyglądem niczym nie wyróżniał się od przeciętnego kierowcy taksówki.

Koncert swojego ulubionego U2 zobaczyłem… w kinie. Miałem w pamięci koncert na warszawskim Służewcu w 1997 roku, kiedy kupowałem bilety kilka godzin przed koncertem i nie przypuszczałem, że tym razem bilety rozpłyną się w ciągu dwóch tygodni. Trudno. Może następnym razem.

Przeczytałem wreszcie „Rok 1984″ George’a Orwella (przy okazji: obejrzałem też film), „Pachnidło. Historia pewnego mordercy” Patricka Süskinda, kilka książek Ericha Fromma i kilka informatycznych.

To tak w większym skrócie.

Odpowiedzi: 5 do “Niedźwiedź budzi się ze snu”

  1. stan 23 lutego 2006 o 22:04 #

    koncert U2 był piękny, ale de facto można było kupić bilety na ten koncert przed samym występem grupy. bilety w kasach o godzinie 12 jeszcze były(i na płyte i na sektory) – więc dla chcącego nic trudnego ;)

  2. Hubert Gajewski 23 lutego 2006 o 23:05 #

    A wiesz – pomyślałem o tym :)
    Widocznie nie byłem wystarczająco zdeterminowany.

  3. stan 23 lutego 2006 o 23:21 #

    będzie jeszcze okazja :) miejmy nadzieję, że jak najszybciej znowu wrócą :) dzisiaj wróciłem do czytania tego bloga, wreszcie ktoś kto odżywi trochę „scenę” :)

  4. Ola 15 lutego 2008 o 17:59 #

    widze ze pan bardzo oczytany i obraca sie pan w swiecie kultury chcialabym za pytac skad mozna pobrac tekst KSIAZKI pachnidło Patricka Süskinda poniewz nigdzie nie moge tego znalezc a bardzo zalezy mi na przeczytaniu tej ze powiesci…po odczytaniu komentarza bardzo prosze o odpowiedz i pomoc moj email interia.pl4@interia.pl bede bardzo wdzieczna

  5. Hubert Gajewski 15 lutego 2008 o 18:14 #

    @Ola: Nie wiem gdzie można pobrać, ale wiem gdzie można kupić. Np. w Merlinie.