Kapsułki informacyjne i inne kwiatki

Autor: Hubert Gajewski, dnia 2006-04-05 — kategorie: język polski, strony internetowe

Często na stronach internetowych spotykam rzeczy w rodzaju “polityka prywatności”, “zasady prywatności” itp. Nie czytam tego - pewnie jak większość ludzi. Dzisiaj, będąc na stronie Citibanku, coś mnie podkusiło i kliknąłem w tego typu odnośnik. Rzuciłem szybko okiem i dostrzegłem link do jakichś “kapsułek”. W nawiasie było jednym słowem wyjaśnione co to takiego, ale musiałem się upewnić. Kliknąłem. Przeniosłem się na stronę, na której mogłem sobie poczytać o owych kapsułkach informacyjnych. Okazuje się, że coś, co wszyscy znają pod nazwą ciasteczka lub cookies, jest dla Citi “kapsułką informacyjną”. Myślałem, że coś przespałem, ale takiego pojęcia nie ma ani na stronach PWN-u, ani w Wikipedii. Google znajduje jedynie kilka stron z takim określeniem.

Citi zaczyna być bankiem dla jakiejś wyalienowanej grupki ludzi ;). W lutym pisałem o tym, jak swój system bankowości internetowej kieruje do tysiąca użytkowników archiwalnej przeglądarki internetowej, a ignoruje trzy miliony używających nowoczesnego oprogramowania. A teraz ta nowomowa.

A przy okazji: ten tekst o ciasteczkach, pardon: “kapsułkach informacyjnych”, ktoś pisał chyba o trzeciej w nocy. Literówki, w wielu miejscach brak polskich znaków diakrytycznych, autor nie wiedział też, że przymiotniki piszemy małą literą. Są i błędy logiczne: “Korzystanie z kapsułek informacyjnych nie pozwala również na przedostanie się wirusów.” Autorowi chodziło pewnie o to, że korzystanie z cookies nie powoduje dodatkowego zagrożenia, a wyszyło na to, że używanie ciasteczek zapewnia ochronę przed wirusami…

Planeta wreszcie mówi po polsku

Autor: Hubert Gajewski, dnia 2006-03-07 — kategorie: IT, Mozilla, język polski, strony internetowe

Błąd 488 został rozwiązany. Wreszcie Polska Mozilla Planet wyświetla datę używając poprawnej polszczyzny. Zniknęły kwiatki typu “07 marzec 2006″ :-). Niestety problem z polską datą jest widoczny w wielu programach - np. biurowych. Dzisiaj używałem OpenOffice.org - jednej wydanej przez Ux Systems (w pracy, wersja 2.0.1), a drugiej wydanej przez Novella (w domu, wersja 2.0). W tej pierwszej w programie Calc znalazłem datę w formacie D MMMM YYYY, która wyświetlała się poprawnie - jako 7 marca 2006. Gorzej było z wersją “novellową” - tutaj znalazłem daty w formacie: D MMMM, YYYY i D. MMMM YYYY, wyświetlanych jako: 7 marzec, 2006 i 7. marzec 2006. Obie wersje są niepoprawne i obie mają po dwa błędy. Cóż, polska język - trudna język.

Flash 8 Player albo wynocha

Autor: Hubert Gajewski, dnia 2006-02-26 — kategorie: IT, strony internetowe, webmasterka

Jako że jestem częstym klientem Re-Reserved, zajrzałem dziś na ich stronę, żeby zobaczyć, co nowego proponują. No i się nie dowiedziałem. Po wejściu na stronę przywitał mnie komunikat:
Flash 8 Player required
wykonany również we flashu. Po kliknięciu na przycisk zostałem przeniesiony na stronę Macromedii, gdzie dostałem propozycję pobrania wersji 7.0.61.0, którą i tak już posiadam. Nic dziwnego, bo Macromedia nie przygotowała najnowszej wersji swojego pluginu dla Linuksa i kilku innych systemów. Zgodnie z ich danymi najnowsza wersja Flasha jest zainstalowana na 55% komputerów Europejczyków. Oj, chyba ludzie z LPP się trochę pospieszyli…